Od Syrenki do Warszawy

Naciśnij, aby powiększyćMoim hobby jest przerabianie i składanie samochodów, tworzenie nowego charakteru starych aut. Wszystko zaczęło się w wieku 17-stu lat, kiedy odebrałem prawo jazdy. Kupiłem wtedy swój pierwszy samochód – starą poczciwą Syrenę. Od początku w mojej głowie zrodził się pomysł na zrobienie czegoś, czego jeszcze nie było. Obciąłem więc dach mojej Syrenie, pomalowałem ją na modny różowy kolor i w ten sposób powstała Syrena CaNaciśnij, aby powiększyćbrio. Mimo wielu awarii i częstych napraw zwiedziłem tym autkiem część Polski, dojechałem nim nawet na Wybrzeże. „ Różowe cacko ” wzbudzało duże zainteresowanie. Wielu młodym ludziom w moim mieście spodobał się pomysł posiadania cabrioletu za przystępną cenę, w związku z czym liczba podobnych samochodów w okolicy gwałtownie wzrosła. To był decydujący powód pożegnania się z ukochanym samochodem...

 

Naciśnij, aby powiększyćMusiałem wymyślić coś nowego, wybór padł na Volkswagena Buggy. Postanowiłem go sam złożyć od początku do końca. Mając w myślach obraz nowego auta kupiłem nadwozie i części od Volkswagena Garbusa. Od tej chwili zaczęła się mozolna, trwająca 3 lata praca. Nie było łatwo, ale się udało! Efekt końcowy i liczne trofea, które zdobył mój samochód wynagrodziły mi te wszystkie godziny spędzone nad dopracowywaniem pojazdu. Nie chcę się chwalić, ale mój Buggy, obecny Naciśnij, aby powiększyćna wielu zlotach miłośników Garbusów, nigdy nie pozostał niezauważony. Mijały lata, kolejne zloty i Buggy z czasem stawał się za ciasny, co tu dużo mówić, po prostu znudził mi się. Mimo ogromnego sentymentu, jakim go darzyłem, poczułem, że nadszedł już czas na zmianę. Pomógł mi w tej decyzji mój młodszy brat, który miał „na oku” już coś nowego. Dorastając u mojego boku i obserwując moje poczynania chyba zaraził się ode mnie motoryzacyjnym hobby...

 

Chętnie posłuchałem jego planów co do pewnej Warszawy samotnie stojącej na jednej z praskich ulic. 30-to letni samochód był w świetnym stanie, mało zniszczony, czego chcieć więcej? Chyba tylko mniej upartego właściciela. Mieliśmy z bratem już wizję gangsterskiego samochodu z lat pięćdziesiątych, lecz starszy pan za nic nie chciał sprzedać Naciśnij, aby powiększyćauta. Jednak po długich namowach i ku naszemu zadowoleniu w końcu uległ. Znowu zaczęła się ciężka praca. Trzeba było przede wszystkim obniżyć dach, zawieszenie oraz zainstalować nowy silnik. Wybór padł na jednostkę o pojemności 2,9l od Forda. Uporaliśmy się z tym wszystkim(choć nie było łatwo) i wyruszyliśmy na pierwNaciśnij, aby powiększyćszy zlot naszą czarną Warszawą, która znacznie odbiegała od oryginału sprzed lat. Na tym właśnie pierwszym zjeździe usłyszeliśmy o zawieszeniem hydraulicznym. Później dowiedzieliśmy się że nikt w Polsce nie miał jeszcze takiego systemu, postanowiliśmy więc, że musimy zamontować „to” do naszej Warszawki. Nie „poszliśmy na łatwiznę” kupując gotowego zawieszenia, stwierdziliśmy, że stworzymy je własnoręcznie(główną przyczyną tej decNaciśnij, aby powiększyćyzji był 3-miesięczny okres oczekiwania ). Nabyliśmy w tym celu wysokociśnieniową pompę hydrauliczną, cztery siłowniki i akumulatory od ciężarówki. Niezbędne było jeszcze wzmocnienie karoserii, gdyż system rozerwałby ją przy pierwszej próbie. Tak powstał pierwszy w Polsce samochód marki Warszawa-Lowrider, zbudowany samodzielnie, przy pomocy odrobiny wiedzy i elementów zakupionych w Polsce. Warszawa-Lowrider wyposażona jest w TV,DVD, system CAR AUDIO, chromowane dodatki, a jazda na trzech kołaNaciśnij, aby powiększyćch i podskakiwanie w rytm muzyki nie stanowi dla niej żadnego problemu. Znowu nie chcę być nieskromny, ale nasza „Wawa” cieszy się dużą popularnością. Była parokrotnie pokazywana w telewizji, opisywana na łamach gazet, poświęcono jej dużo czasu w pewnym programie motoryzacyjnym. Warszawa nadal wzbudza zainteresowanie, cieszy mnie , dbam o nią i udoskonalam ciągle. Wiem jednak, że kiedyś zapewne podzieli losy Syrenki i Volkswagena. W mojej głowie bowiem powoli kiełkuje pomysł na samochód, którego jeszcze nie było..........!

Więcej zdjęć z prac nad Warszawą 233 LowRider Możesz znaleźć w naszej Galerii ( Remont ). Serdecznie Zapraszam !